przy nie obciążonym temperatura utrzymuje się w granicach 40-45 stopni. Po obciążeniu (gdy włączy się 2kW grzałka w bojlerze sterowana wewnętrznym termostatem), po kilku minutach już mam ponad 70stopni. No i nawet przy zabezpieczeniu ustawionym na 85 stopni kilka razy dziennie muszę ręcznie włączyć moduł. Tak normalnie włączaniem i wyłączaniem zajmuje się harmonogram - rano ok 9 gdy już fotowoltaika produkuje wystarczającą moc, moduł załącza grzałkę w bojlerze, a wieczorem ok 19 gdy produkcja prądu spada, moduł wyłącza grzanie wody. Wiadoma sprawa, że największe (najdłuższe) ciągłe obciążenie jest zawsze z rana gdy po nocy temperatura wody w bojlerze spada o 30 stopni od zadanej. Właśnie wtedy trzeba kilkukrotnie ręcznie włączyć moduł gdyż zabezpieczenie go wyłącza. Najprawdopodobniej dodam w harmonogramie dodatkowe pory włączenia co pół godziny, ale jeszcze do tego nie dotarłem
Sam moduł siedzi u mnie w pojedynczej puszcze o głębokości 60mm i jest tam dość ciasno gdyż przewody i moduł dociska gniazdo, które nim jest sterowane, więc wentylacja słaba, jednakże wydaje m się, że mimo to moduł nie powinien się tak grzać. Rozebrałem go z ciekawości i wydaje mi się, że powodem wzrostu temperatury jest zastosowany tam rezystor pomiarowy do prądu - jest to mały element SMD w obudowie 0805/1206 i pewnie to on się tak grzeje...