Niestety całość podziała fajnie niecałe 2 miesiące dzisiaj rano miałem burzę i przywaliło mi piorunem około 30 m ode mnie Sanoff padł
Całość mialem umieszczone w skrzynce elektrycznej z innymi elementami zasilającymi ogród (cztery wyłączniki różnicowoprądowe jakieś gniazdko itp) skrzynka jest dosyć duża około 60 x 40 cm więc na szynieDin umieszczony był również Sonoff 4ch Pro Może ktoś podpowie jak to lepiej odizolować i którędy mogło pójść przepięcie żeby nie stawiać systemu co dwa miesiące
1. Sonof 4CHPro był podpięty przez zasilacz 12v ( zasilacz cały i dziala poprawnie)
2. Elektrozawory 24 V zasilacz podpięty do przekaźników też działa poprawnie
3. Opis cała instalacji kilka postów wyżej jedynym punktem niepewnym był podpięty czujnik deszczu przez rezystor . Niestety nie podpiąłem tego jak proponował LUKFUD przez Optoizolator
4 opady było bardzo intensywne więc w miejscu posadowienia skrzynki przez moment znajdowała się woda która oczywiście została wchłonięta przez glebę w przeciągu kilkunastu minut.
5. Dodatkowo w tej samej skrzynce umieszczony jest drugi Sonoff Basic na którym mam sterowane gniazdko w skrzynce oraz termometr nic mu się nie stało
Na urządzeniu CH4 Pro nic nie widać żadnych spektakularnych przepaleń itd nie działa zarównoprzez 12v jak i 230v.
Jak to . ugryźć ? Macie jakieś.pomysly
@ Robert Błaszczak moglo sfajczyć CH4 Pro przez czujnik deszczu który
dotykał do ogrodzenia metalowego .
Mogę jeszcze dodać że prawdopodobnie wywaliło mi Porty LAN w jednym z routerów który odpowiedzialny jest za przekazywanie sieci na poszczególnych piętrach w budynku jestem na etapie sprawdzania tego
