własny serwer supla brak dostępności
Witam co może być powodem braku widoczności serwera jak odłączę internet od routera albo braknie internetu to brak supli . supla postawiona na debianie w kontenerze lxc w proxmoxie . Co może być powodem?
-
malarz
- Posts: 506
- Joined: Wed Jan 27, 2021 4:04 pm
- Been thanked: 2 times
Coś jest źle sieć skonfigurowana albo sposób odwoływania się do clouda z poziomu urządzeń.
Ja bym podejrzewał:
1. złą konfigurację DNS (lokalnego)?
2. odwoływanie się do IP interfejsy zewnętrznego?
Popingaj to co masz używając adresów/IP które używasz tam gdzie czegoś nie widzisz serwera to pewnie znajdziesz.
Ja bym podejrzewał:
1. złą konfigurację DNS (lokalnego)?
2. odwoływanie się do IP interfejsy zewnętrznego?
Popingaj to co masz używając adresów/IP które używasz tam gdzie czegoś nie widzisz serwera to pewnie znajdziesz.
Próbuję przerobić pomysły na działające projekty w ArduinoIDE.
odłanczam od routera internet do routera podpięty serwer i brak wejścia na niego mam go po IP lokalnym. Dziwne bez internetu powinno wszystko działać w sieci lokalnej przecież. Chyba że problem w routerze mam DECO S7
-
malarz
- Posts: 506
- Joined: Wed Jan 27, 2021 4:04 pm
- Been thanked: 2 times
Napisz coś więcej. Nikt z nas nie ma czarodziejskiej różdżki aby na podstawie tak krótkiego opisu postawić diagnozę. Dołączenie screenów z konfiguracją routera / urządzeń supli na pewno pomoże. Zajrzyj do viewtopic.php?t=17363 i powiedz jak po opisie problemu przedstawionego tam można dojść do jego źródła (rozwiązanie pod koniec wątku). Tu sytuacja jest z punktu widzenia diagnosty znacznie trudniejsza.
Jakbyś jeszcze napisał co oznacza "braku widoczności serwera" bo na prawdę to można rozumieć na wiele różnych sposobów.
Jak na razie to w tym wątku to chyba ja więcej znaków wpisałem.
Jakbyś jeszcze napisał co oznacza "braku widoczności serwera" bo na prawdę to można rozumieć na wiele różnych sposobów.
Jak na razie to w tym wątku to chyba ja więcej znaków wpisałem.
Próbuję przerobić pomysły na działające projekty w ArduinoIDE.
