Każdy kto kiedyś przeżył zalanie lub inną wodną usterkę (w szczególności gdy wydarzyła się w czasie wakacyjnej nieobecności w domu) raczej stara się zamknąć główny zawór wody przed dłuższą nieobecnością w domu.
Ale czasem pamiętać a "nie zapomnieć" to dwa światy
Albo - gdybyśmy mieli czujnik zalania w SUPLI można by działać na zasadzie akcji ratunkowej - czujnik wykrywa zalanie, zawór zamyka dopływ wody...
I teraz pytanie jak (na jakich sterownikach i sofcie) to zrobić? Znalazłem w sieci powszechnie dostępne 2 rodzaje zaworów.
1) magnetyczne lub termiczne NO lub NC gdzie trzeba po prostu przyłożyć napięcie 230V lub 12-24V. Niby sprawa prosta wystarczy Sonoff Basic i soft np. by@Zybi
mają one jednak sporą wadę - mianowicie zużycie energii elektrycznej. Taki zawór potrafi pobierać nawet 17W. Jeśli kupimy NC to żeby używać wody musimy codziennie wiele godzin zasilać go prądem i będzie ciągnął jak żarówka 20W
2) z siłownikiem - gdzie najczęściej silnik dokonuje zmiany stanu z zamkniętej na otwartą i odwrotnie. Tutaj prąd pobierany jest tylko przez chwilę niezbędną na przestawienie zaworu. Ale...najczęściej takie silniki mają 3 "kabelki". Pierwszy to "zero" a na dwa pozostałe podaje się napięcie raz na jeden (wówczas zawór zamyka się) raz na drugi (wówczas zawór otwiera się). Najczęściej czas podawanie napięcia nie ma znaczenia bo silniki w tych zaworach mają krańcówki.
Jako ze interesuje mnie typ 2 - wymyśliłem ze sprawdzi się ZAMELowski SRW-01 (roletowy). Ale kosztuje jak wiadomo ok 130zł.
Jak to zrobić taniej?
Rafał
