Chcę u siebie w pracy liczyć zużycie prądu przez szafę elektryczną, w której jest sporo automatyki, ale przez którą płynie prąd do grupy silników odpylających.
Wstępnie był plan wsadzić tam MEWkę, ale tak jak w tytule widać prąd jaki tam może być przy rozruchu ją lekko przerasta, nie mówiąc już o średnicy kabla zasilającego.
Pomiar prądu zrobiony miernikiem cęgowym przy pracy 2/4 sekcji sięgnął nam 180A, a przy starcie było ponad 220A. Pozostałe sekcje są o połowę słabsze, więc całość na pewno nie przekracza 400A. Nigdy też nie jest tak, że 4/4 sekcje pracują razem.
Nie zależy mi też w tym miejscu na zbieraniu parametrów z sieci, które pokazuje MEWa, głównie interesuje mnie tylko energia czynna pobierana.
Dlatego też pomyślałem o takim rozwiązaniu LIW-01 + licznik przekładnikowy, bo nie bardzo nawet jak mam tam w tej szafie możliwość podłączeniu kilku MEWek, które by liczyły zużycie w całości ale pojedynczo każdą z sekcji.
Ktoś, coś podpowie, pomoże?
We właściwym sprzętu doborze?
Żeby cyrku nie było,
Żeby dobrze liczyło,
By energię zliczoną do SUPLI przekazać
I koszt miesięczny szefowi pokazać?
Ach te rymy



