jestem z wami już dobre parę lat ale desperacja każe m napisać na to forum z offtopem, wybaczcie ale nie mam gdzie się zapytać.
Mam wyremontowaną łazienkę z elektryką położoną od nowa, oświetlenie oczywiście z modułami supli
Jednak problem dotyczy różnicówki, ponieważ jest to stary dom i przewody sa prowadzone dwużyłowe, a w łazience chciałem mieć różnicówke , zamówiłem ją u instalatora który robił od nowa elektrykę, w łązience,
polegało to na tym ze w łazience jest skrzynka bezpiecznikowa i tam z dwóch zył L i N; jest przed wszystkim zrobione zerowanie do przewodów N i PN, dalej miało być rozdzielenia na dwa osobne obwody oświetlenie i gniazdka,
oświetlenie miało być na jedną różncówkę i wyłącznik nadprądowy 10A a gniazdka na 16A, i drugą róznicówkę (aparat), różnicowki (aparaty) są o prądzie upływu 10mA. Nie wiem jak instalator to podłączył ale niemożliwe jest czynne działanie jednocześnie obu tych obwodów tzn albo działa oświetlenie wtedy jest ok, albo oświetlenie na swojej różnicowce jest wyłączone a działa różnicówka na gniazdka i wtedy wszystkie urządzenia suszarki pralki lokówki jednocześnie działają, wystarczy jednak załaczyć obie różncówki w piąc w gniazdko coś bardziej prądożernego niż golarka elektryczna (np praklka suszarka etc) i odpala różnicówka, jeśli jest załączina tylk jedna z różnicówek, korespondujacu z nia obwód dziąła poprawnie.
Co z tym jest nie tak?
Instalator twierdzi ze dobrze podłączył tylko ze nigdy nei robi sie dwóch różncówek jednoczesnie ...
Ca teraz mam z tym zrobić?
