
Gate module do bramy podpiąłem równolegle do żył 5 i 6 w trybie bezpotencjałowym. Śmiga od miesiąca.
Dziś podpiąłem równolegle drugi przekaźnik pod żyły 3 i 4. W trybie bezpotencjałowym bramka otwierała się tylko gdy ktoś zadzwonił domofonem - po minucie od tego czasu otwieranie przestawało działać (z domofonu również przycisk otwierania bramki nic wtedy nie robi). Przełączyłem więc zworki w tryb potencjałowy, i bramka się zaczęła otwierać z supli niezależnie od tego czy ktoś dzwoni czy nie.
Pojechałem do sklepu.
Wróciłem po 15 minutach i w całym domu śmierdziało gorącym plastikiem. Szybko wywąchałem że domofon. Wyłączyłem bezpiecznik, odpiąłem suplę, poczekałem aż się ostudzi i po ponownym podłączeniu zasilania domofon działa, otwiera bramę, bramkę i dzwoni, ale cały czas jest w trybie nasłuchu (wcześniej się go aktywowało tym przyciskiem z uchem). Nie nagrzewa się.

Pytania:
Co zrobiłem źle? Czy wieczny tryb nasłuchu może się wiązać z uszkodzeniem domofonu czy może jak grzebałem w kabelkach to coś się tam zwarło? Jak poprawnie podpiąć gate module by otwierał furtkę?

