Robercie,
ideę mojego posta (drugiego w tym wątku) wyjaśniłem w pierwszej linijce. Mój pierwszy post w tym wątku miał nieco odmienne zabarwienie. Wynika to z tego, że chciałem poszerzyć punkty widzenia na temat, a jednocześnie zaniepokoiły mnie radykalizujące się poglądy w tym wątku. Zasada sprzężenia zwrotnego zaczęła niestety działać i chciałem to nieco przyhamować.
W moim poście i Twojej replice chyba niestety odeszliśmy nieznacznie od tematu wątku ale uznałem, że celowym będzie wyjaśnienie kilku punktów, co do których wydaje mi się, że się mylisz. Dla ogólnej wiedzy i informacji.
Robert Błaszczak wrote: Sat Feb 22, 2025 8:30 am
Z tego co mi wiadomo, to część z wymienionych przez Ciebie kolegów stara się, lub nawet uzyskało już właściwe certyfikaty. Sprzedają swoje urządzenia w ramach działalności gospodarczej, płacą podatki i myślę, że jest tu możliwe dogadanie się z Suplą, aby przy podłączeniu takiego urządzenia do swojego konta na Supla Cloud, nie przyszła na skrzynkę pocztową wiadomość z informacją o potencjalnym ryzyku stosowania takiego urządzenia.
Z tego co mi wiadomo nikt z wymienionej listy nie wyszedł poza zapytanie ile taka certyfikacja kosztuje. Nie wykluczam, że moje informacje są nieaktualne więc proszę o sprostowanie w takim przypadku. Z moich informacji wynika, że spośród aktywnych członków forum np. SmartBOB przeszedł tę drogę więc nie był wymieniony aczkolwiek 100% pewności nie mam.
Robert Błaszczak wrote: Sat Feb 22, 2025 8:30 am
A co jest złego w wysłaniu normalnego komunikatu na skrzynkę e-mail o potencjalnych problemach z używaniem urządzeń DIY? Bo to że ma to być tylko i wyłącznie wiadomość e-mail pisał zarówno Przemek jak i Krzysiek.
Nic. Tak jak napisałem, zaczęły mnie niepokoić radykalne odłamy dyskusji. Czekałem na wymóg pisemnego zezwolenia wysłanego poleconym
Robert Błaszczak wrote: Sat Feb 22, 2025 8:30 am
No właśnie - kwestie prawne. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś, komu odmówiono wypłacenia odszkodowania za np. pożar bo miał urządzenia bez CE weźmie dobrą "papugę" i zwróci się do Supli o takie odszkodowanie. Bo przecież "chmura" pozwoliła mu na podłączenie i korzystanie ze sterownika.
Stąd moje pytanie w pierwszym poście: czy to dla informacji czy "dupochron".
Jeżeli to drugie to niech decyduje ten, który uważa, że może ponieść negatywne konsekwencje i nic nam do tego. Musi zabezpieczyć swój interes.
Jeżeli jednak chodzi o kwestie prawne to tutaj już nie jest taka prosta sprawa. Nie przeanalizowałem całego rynku pod tym kątem ale jeżeli weźmiesz np. instrukcję do ROW-02 (i zakładam, że tak będzie ze wszystkimi urządzeniami) masz infromację, że instalację ma przeprowadzić specjalista z uprawnieniami. Zatem podłączając samodzielnie jakiekolwiek urządzenie ZAMELA 230v poza PNW pozbawiasz się ochrony ubezpieczeniowej. Gdzie tu różnica w porównaniu z osuplowanym miniaczem lub gniazdkiem (bez przeróbek)? (będąc szczerym wiem gdzie różnica ale to nie miejsce na tego typu wywody i analizy)
Robert Błaszczak wrote: Sat Feb 22, 2025 8:30 am
Wrzuciłem przykład, jak może wyglądać taki komunikat w postaci e-mail. Nie uważam, że jest to jakiekolwiek stygmatyzowanie.
Zgadzam się. Tak pisałem, zaniepokoiły mnie niektóre radykalne pomysły. Postanowiłem zaoponować przeciwko wrzucaniu do jednego "strasznego" worka wszystkich 4 punktów z listy.
Robert Błaszczak wrote: Sat Feb 22, 2025 8:30 am
Amazon, Google, Alibaba/Aliexpress, etc. jak najbardziej płacą podatki w państwach, w których mają zarejestrowaną działalność. Od dłuższego czasu zakupy w Chinach (i nie tylko) z wysyłką do krajów UE są obarczone opłatą celną. Jeśli jest inaczej, to głośno nie dyskutuj na ten temat, bo znajdzie się inna "papuga", która postawi Ci zarzut uszczuplania dochodów Państwa

.
Czyli mamy odmienne informacje.
1. Większość Bigtechów w Europie jest zarejestrowanych w Irlandii. Wynika to z tego, że swego czasu Irlandia chcąc przyciągnąć inwestycje zagwarantowała ulgi podatkowe skutkujące tym, że te firmy nie płacą podatku. Spoza pierwszej listy dorzuć PayPal, Apple, TikTok, X (ex-twitter), etc ... Postępowanie przed organami EU trwa ale nic się nie dzieje i te firmy nie płacą podatków.
2. Jeżeli nawet Aliexpress płaci jakieś podatki, to w Chinach, gdzie podatki sensu sctricte są niższe i nie ma dziesiątek innych opłat i obowiązków typu środowiskowe, produktowe, Zaiksy, rodo, ets, esg ..... wymieniac można długo. Każdy obowiązek, ewidencja ... to koszt, którego tam nie ma.
3. Opłata celna jest dopiero od kilku lat i dopiero od 150€ - efekt jest taki, że przez 15 lat nigdy żadna moja przesyłka nie została skierowana na sprawdzenie -> odprawę celną -> naliczenie cła i VATU. ŻADNA !!! Jeżeli komuś to się zdarzyło to jest jakiś dziwny wyjątek. Poza tym kiedy nasze służby próbowały przymknąć furtkę to Chińczycy zaczęli wysyłać paczki przez Amsterdam (tam mają kupione swoje porty) i wewnątrz EU już żadnych opłat nie było. Dla przykładu na Rumunię nawet hurt elektroniki (Sonoffy i inne) idzie przez Amsterdam i dzieją się tam dziwne rzeczy pozwalające na odsprzedaż dużo taniej.
4. Już na zupełnym marginesie ... osoby sprzedające osuplowane urządzenia na allegro co do zasady również płacą podatki. Allegro jest zobowiązane do zgłaszania obrotów do US.
Ten sub-wątek nie należy jednak do rozważań głównych i był wywołany porównaniem Krzyśka kosztów certyfikacji do podatków, co może nie jest zupełnie pozbawione sensu ale nie można również tego zrównywać.
I chyba rzecz ostatnia - wstępnie zapoznałem się z przepisami dotyczącymi deklaracji CE. Więc nie jest to, mylnie czasami (również przeze mnie) nazywany certyfikat, tylko
deklaracja, w której producent/importer/sprzedawca DEKLARUJE pewne właściwości urządzenia. Co za tym idzie zaczyna ponosić odpowiedzialność za to. Jednocześnie wprowadzając do obrotu urządzenie bez takiej deklaracji również ponosi odpowiedzialność tylko z nieco innej podstawy prawnej natomiast zakres przedmiotowy tej odpowiedzialności będzie zbliżony. Z tego względu hipotetyczny sprzedawca może "zadeklarować" zgodność urządzenia z dyrektywą CE nawet bez badań. Może się zdarzyć, że zupełnie hipotetycznie (praktycznie nieprawdopodobne), że ktoś się uprze - kupi takie urządzenie (cały czas mówię wyłącznie o urządzeniach osuplowanych, bez ingerencji mechanicznej) i zrobi badania które wykażą niezgodność z dyrektywą CE. Wtedy robi się problem, ponieważ zwykły przykładowy miniR2 ma deklarację zgodności i można próbować się na nią powoływać jako podstawy ... etc. Znowu wątek na inne miejsce i czas.
Zatem chyba dochodzimy do konsensusu: informacja jest potrzebna ale subtelna, ponieważ nie ma możliwości odsiać rzetelnych i wartościowych urządzeń DIY lub semi-DIY, zwykłych modułów osuplowanych od produktów niebezpiecznych. Może kwestia dołożenia wyraźniejszego info o niebezpieczeństwie dolutowanych ds'ek lub sond zalania do urządzeń 230V??
Zgłaszanie skrajnych niebezpiecznych urządzeń do allegro - tak, może nawet zorganizowane akcje masowe?
A może po tej dyskusji ci, którzy sprzedają te najbardziej niebezpieczne wynalazki ogarną się nieco? Z tego co kojarzę w większości rzadko się odzywają na forum ale zaglądają.
Jeszcze jedno
post scriptum: jeżeli jeden z takich "kolegów" w ciagu ostatniego miesiąca sprzedał około 250 szt basica z różnymi przeróbkami i jeżeli przyjmę, że na sztuce ma na czysto od 20 - 60 zł (to wiem dokładnie) w zależności od nakładu pracy to wychodzi 10k/mies, na samych basicach. Do tego SP111, DUALR3 i inne. Nie wydaje mi się, żeby gość się zreflektował.
Robert Błaszczak wrote: Sat Feb 22, 2025 8:30 am
Ps. Zwrot "papuga" użyłem w formie żartobliwej, więc osoby ze środowisk prawniczych proszę o nie obrażanie się

.
telepatia ... czy co ...?
